Świat Nali

“Świat Nali”

Sezon wakacyjny w pełni, a co się z tym wiąże, miłośnicy krótkich wycieczek jak i dłuższych wypraw pakują starannie manatki i ruszają w świat. Ci bardziej wytrwalsi zabierają w podróże swych czworonożnych przyjaciół, inny wolą urlopowy czas wykorzystać do maksimum i zostawiają podopiecznych w hotelach dla zwierząt , czy też u rodziny. Niestety, łatwo też natknąć się na grupę tych, którzy lekkomyślnie skazują swoje zwierzęta na śmierć, pozostawiając je przy drogach, w lasach czy porzucone w rowach. Doskonałym przykładem na to, że da się połączyć miłość do podróżowania z miłością do zwierząt jest Dean Nicholson, autor książki Świat Nali z www.taniaksiazka.pl, który regularnie przemierza kulę ziemską na rowerze wraz z kotem. Rewelacyjna historia oparta na autentycznych zdarzeniach sprawi, że nie będziesz mógł się od niej oderwać.

Starannie zaplanowane podróże

Na początku opowieści Dean daje nam się poznać jako zapalony imprezowicz. W treści sam wspomina, że nie szczędził sił na rozrywkę, lecz dużo uwagi poświęcił także przygotowaniu do rowerowej podróży przez świat. Mimo imprezowania, Dean pracował w kilku miejscach jednocześnie, aby skompletować odpowiedni sprzęt i oczywiście zgromadzić fundusze na wyprawy. Początkowo autor wyruszył w świat z przyjacielem, jednak tryb życia jaki dotychczas prowadzili szybko daje się we znaki. Dean zostaje samotnym jeźdźcem, jednak taki stan rzeczy nie trwa długo. Na jego drodze los stawia niewielkiego przyjaciela jakim jest porzucony kociak. Oto początek niezwykłej przyjaźni.

Z kotem przez świat


Pomimo tego, że znaleziony przez autora kociak to prawdziwa bieda z nędzą na czterech łapkach powleczona futrem, zostaje przygarnięta pod skrzydła pełne miłości i przywrócona do pełni sił. Nala, bo właśnie takie imię otrzymuje adoptowana kotka, staje się nieodłącznym towarzyszem podróży Deana. “Świat Nali” pokazuje nam, że podróże ze zwierzętami to nie nuda i zmartwienie. Wyjeżdżając na wakacje, wcale nie trzeba pozbywać się pupila, a wręcz przeciwnie. Może właśnie w czasie takiej podróży znajdziemy przyjaciela na całe życie?